Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 117 656 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Archiwum

O mnie

Hej! Mam na imię Ania.
Jestem z spod znaku
wagi.
Lubie słuchać muzyki
i czytać.
Mam wielką nadzieje
że spodoba wam się
mój blog ;)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Lubię to

Kilka opisów o przyjaźni ;)

niedziela, 11 listopada 2012 16:23

Może i moi przyjaciele gadają z Delmą i uciekają przed Małym Głodem,

ale to przecież za to ich tak bardzo kocham...<3

 

Kiedyś byłam grzeczna a potem poznałam moją przyjaciółkę - nie żałuje :*

 

Potrzeba lat by znaleźć przyjaciela ale wystarczy chwila by go stracić:(

 

Dla przyjaciela nowego nie opuszczaj starego.

 

Być przyjacielem a się nim nazywać to dwa różne pojęcia.

 

Przyjaciele są jak anioły, podnoszą nas kiedy nasze skrzydła zapominają

jak latać.

 

Przyjaciele są jak gwiazdy - nie zawsze ich widzisz,

ale wiesz zawsze są.

 

Nigdy nie walcz o przyjaźń - o prawdziwą nie musisz, 

o fałszywą nie warto.

 

Dobry przyjaciel to ten, który wskoczy z tobą do wody, nawet jeżeli nie

umie pływać, a n ie ten który da ci dobrą ocenę do fotki na nk.

 

Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić, nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć, idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem...

 

W przyjaźni więcej się mieści, niż miłość w sobie zawiera,

bo przyjaźń wszystko oddaje, a miłość wszystko zabiera...

 


 




Podziel się
oceń
3
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Historyjki miłosne <3

niedziela, 11 listopada 2012 15:08

Ona - ładna, skrona dziewczyna o złocistych bląd włosach, trochę nieśmiała,

ale zawsze skora do pomocy.

On - blądyn o niebieskich oczach i zniewlającym uśmiechu, na pozór cwaniak, 

który nie liczy się z uczuciam innych, a tak naprawdę chłopak,

który robi wszystko, aby na twarzy jego wybranki zawsze gościł uśmiech.

Można by rzec iż para idealna. Nikt nie wierzył w ich miłość.

" Młodzieńcze zauroczenie ", nic więcej.

Spędzali ze sobą każdą chwilę, zawsze i wszędzie razem, w dobrzych i tych złych chwilach.

Pomagali sobie, wspierali. Nprawdę biło wnich uczucie.

Udowadniali na każdym kroku wszystkim, którzy w nich nie wierzyli, że są sobie przeznaczeni.

Każdy, kto ich znał, twierdził " to jeszcze dzieci, mają po kilkanaście lat, co oni wiedzą o życiu ".

Uwierzyli w ich miłośc dopiero wtedy, gdy po kilkudziesięciu latch zobaczyli ich razem, pochowanych we wspólnym grobie...

A przecież zaczęło się od szczeniackiej miłości.

 

Była to bardzo wspaniał dziewczyna

często powtarzał: ty moja jedyna

bała się najgorszego, że kiedyś ją porzuci

Nie będzie chciał jej znać - ich czas nigdy ie wróci...

Wiedziała że wtedy życia by nie miała

Nie dałaby rady... za mocno kochała

Po jakimś czasie nie tak samo było...

Zero jego wyznań... Coś się w nim zmieniło...

Coraz rzdziej się z nią spotykał

Gdy mówił: Kocham, wzroku jej unikał

Czuła jakby była z obcą osobą

Czegoś się bała nie była sobą

Przytuliła go mocno,

Mówiła: Kochanie...

Nie sądziła, że dziś nastąpi ich pożegnanie...

Zaczął mówić coś... Wiesz, mam cię dość

Ona milczały, tylko łza cichutko

Po jej policzku spływała

Mówił, że pokochał inną już

Nie wiedział, że dziewczynie

Właśnie wbijał w serce nóż

Siedział sama myśląc o tym co się stało

Nie mogła uwierzyć... tak ją to zabolało

Do domu wracać nie chciała...

Poszła na skarpę... miejsce które tak bardzo lubiła...

Miejsce... Gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała

Myślała czy teraz jest z tą dziwczyną...

Czy do niej też mówi: Jesteś tą jedyną

Zranił tak bardzo jej małe serce...

Przyrzekła, że nie da się zranić nikomu więcej...

Następnego dnia jego ujrzała

Uśmiechniętego, z nią idącego i nagle się zaśmiała

Wszystkie wspomnienia szybko wracały...

I znowu do oczu jej łzy napływały...

Poszła do domu

Sięgnęła do szafki z lekarstwami...

Wzięła wszystkie tabletki

I uciekła trzaskając drzwiami

Chciał umrzeć w miejscu 

Gdzie kidyś z nim była...

Poszła na skarpę i własnym oczom nie wierzyła...

Słyszała jego piękne wyznania

Płakała i była już bliska skonania...

Mówił: Jej naprawdę nigdy nie kochałem...

To na ciebie jedyną całe życie czekałem...

Tak ją to słowo mocno zabolało

Upadła na ziemię, nie wiedząc co się stało

Wyrzucała sobie swoją naiwność...

Wierzyła gdy mówił: To musi być miłość...

Otworzyła oczy o zobaczyła ją...

Patrzyła na nią i pomyślała

Że to ta sama dziewczyna

która jej ukochaego odebrała...

Zerwała się nagle i biegła przd siebie

Krzyczała: nienawidzę Cie! Nie wybaczę ci tego!

Zabrałaś mi wszystko... mojego kochanego!

Więcej powiedzieć nie zdołała

Wyjęła tabletki...

I jedna za dugą łykała...

Krzyknęła tylko:

Boże wiesz jakie jest moje marzenie...

posiedzę, poczekam na jego spełnienie...

Poczyła się senna... co chwilę upadała...

Zobaczyła tego, któremu cała się oddała...

Próbował wziąć ja na ręce..

Mówiła: nie dotykaj mnie nigdy więcej!

Oczy jej się zamykały...

Tylko jej usta te same słowa powtarzały...

Nigdy mnie nie kochałeś... zbędne nadzieje mi dawałeś...

I coraz ciszej i wolnej mówiła...

Bo swoje ziemskie życie właśnie skończyła...

Patrząc na niego powiedziała:

Nie zapomnij mnię... I tak kocham Cię...

Mimo że mnie skrzywdziłeś i życie moje w piekło zmieniłeś...

I on zapłakał nagle... słysząc jej wyznanie...

Odchodziła powoli... nie wiedząc co się stanie...

Czekała na chwilę... w której jej serce bić przestanie...

On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie...

Że to przez niego, ona chce być teraz w niebie

Opadła jej ciało... serce bić przestało...

On gdy to ujrzał rozpędził się, i skacząc

ze sakrpy zawołał: Kocham Cię!!!

A z jej martwego ciała, po policzku ostatnia łza poleciała...

Dziewczyna zapytała chłopaka:

 -"Lubisz mnie?" 

-On powiedział "nie".

 -Myślisz ze jestem ładna?- zapytała.

 -Znowu powiedział "nie".

 -Zapytała wiec jeszcze raz:  " Jestem w twoim sercu?" 

-Powiedział "nie".

 -Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś płakał za mną?"

-Powiedział, że "nie". 

-Smutne - pomyślała i odeszła. 

-Złapał ją za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię, kocham Cię.

-Dla mnie nie jesteś ładna, tylko piękna.

-Nie jesteś w moim sercu, jesteś moim sercem.

-Nie płakałbym za Tobą, tylko umarłbym z tęsknoty."

<3<3<3

 

 

Więcej nie znalazłam ;-).



Podziel się
oceń
4
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

TY = definicją mego szczęścia...

sobota, 10 listopada 2012 21:10

Nie zmienisz całego świata, ale możesz zmienić mój - Wystarczy?

Wszelkie szare dni - zmieniasz właśnie ty...<3

 

Chłopak dał dziewczynie 6 róż, jedna była sztuczna...

Powiedział że kidy ostatnia róża zwiędnie - przestanie ją kochać...

 

Twoja obecność warunkiem mego szczęścia <333

 

Jeżeli na szkolnym krytarzu stoję do ciebie tyłem...

To podejdź i mnie przytul - bez powodu ;**

 

Nigdzie nie kupisz szczęścia - miłość daje je gratis <3

 

Gdzie kolwiek jestem ,
Co kolwiek robię ,
Sercem i myślą 
jestem przy tobie :**

 

Te dwa słowa, dziewięć liter...

 

Kocham, tęsknię, myślę, całuje... chyba zaraz przez ciebie zwariuje <3

 

Moje serce nie do wzięcia, już znalazło swego księcia ;**

 

 

Prawda jest dziwna i niektórym znana - im większy idiota, tym bardziej zakochana... <3

 

Tylko ty możęsz spełnić moje największe marzenie.

 

Dobrze że nie słyszysz bicia mego serca gdy przechodzisz obok...

 

Wystarczy jeden twój uśmiech i dzień staje się piękniejszy ;))

 

JA + TY = <3  - Widzisz jakie to proste :*

 

Uśmiechaj się zawsze, bo nie wiesz kto może zakochać się w twoim uśmiechu...

 

 


 



 

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

środa, 24 września 2014

Licznik odwiedzin:  270